Miesiąc: styczeń 2020
Bieg na Wielką Sowę 2018
Teneryfa i Teide 2019
W dniu 4 marca 2019 wyruszyliśmy na najwyższy szczyt Hiszpanii położony na Teneryfie. Szczyt Teide jest wulkanem i wznosi się na wysokość 3718 m.n.p.m, jak dotąd jest najwyższym jaki zdobyliśmy (ale wkrótce to się zmieni). Szczyt zdobyliśmy następnego dnia około 6 rano. Pogoda w marcu na Teneryfie w pobliżu oceanu jest bardzo przyjemna, natomiast na szczycie a zwłaszcza przed wschodem słońca jest przeraźliwie zimno. Zimno dodatkowo potęgowane jest przez silnie wiejący, mrożący wiatr (członki odpadają). Szlak jaki wybraliśmy to ten z noclegiem w schronisku Altavista (noclegi zarezerwowałem i opłaciłem w Polsce) położonym na wysokości 3260 m.n.p.m. W cenie noclegu zawarte jest pozwolenie na wejście na szczyt. Schronisko jest dość specyficzne, nie ma wyżywienia, jest kuchnia, jadalnia i wieloosobowe pokoje. Dostaje się poszewki na „pościel”, którą rano zabiera się ze sobą. Jeśli chodzi o śmieci tak funkcjonują wszystkie schroniska w Hiszpanii (w Pirenejach) – Jeżeli dałeś radę przynieść coś z zawartością to dasz radę znieść pozostałości. Cóż można powiedzieć więcej. Jak zwykle było fajnie, choć mieliśmy mieszane uczucie czy ten kierunek wyjazdu jest dla nas, gdyż kojarzony jest głównie z plażowaniem. Na szczęście było przed sezonem a cała wyspa, którą zjechaliśmy cytrynką C3 okazała się bardzo fajna. Wynajęty apartament położony na wysokości 850 m.n.p.m w miejscowości Cruz de Tea był doskonale położony a właściciele przesympatyczni, z typowym dla Hiszpanów relaksowym podejściem do życia – tego nam Polakom z pewnością brakuje.
Wstęp
Dnia 8 września 2019 roku o godzinie 6.55 stanęliśmy na dachu Afryki. Szczyt Kilimandżaro, który należy do Korony Ziemi ma 5895 m.n.p.m. Mieliśmy fantastyczną ekipę (widoczną na jednym ze zdjęć w dalszej części relacji) z Tanzanii, Serengeti Joy Tours. Bardzo polecam tę Agencję, gdyż tworzą ją fantastyczne osoby nastawione pozytywne do świata (więcej zawarte zostanie w opisie – poniżej). Po zdobyciu naszego głównego celu spędziliśmy dwa wspaniałe dni na safari w dwóch parkach narodowych . Wyjazd bardzo intensywny i trudny ale tak spędzamy czas. Po przejeździe przydałby się tydzień wolnego na wypoczynek.
No i to byłoby na tyle che che. Tak można by było napisać na facebooku. Ze względu na fakt, że był to mój wymarzony wyjazd dla zainteresowanych opis w wersji nieco dłuższej zamieszczam poniżej.
Opis wkrótce